2015/09/20

CZY TO JUŻ KONIEC... CZY POCZĄTEK CZEGOŚ WSPANIAŁEGO?

  O jejku od czego ja mam zacząć...? Wszystko ale to wszystko na blogu się wali. Mam zamiar wszystko zacząć od początku a tego bloga usunąć (chociaż pewnie będzie ciężko) ale to od października. Tematyka nowego bloga? Jeszcze sama do końca nie wiem ale już nie będzie się wiązała tematycznie z tym blogiem. Zamierzam tam wstawiać tylko posty modowe, inspiracyjne i 'fotograficzne' czyli zdjęcia wykonane przeze mnie. Po za blogiem układa mi się nawet całkiem dobrze. Miniony tydzień to były same pozytywne chwile i działo się dużo. Więc nie narzekam, bo było mega. Wracając do bloga to nie wiem nawet co powiedzieć. Pierwsze kroki jakie zrobię to usunę tego bloga i stworze nowego z inną nazwą, adresem URL i adresem e-mail. No i niestety wtedy będziemy musieli się po żegnać, ponieważ nie wiem jeszcze jak będzie wyglądała nowa nazwa bloga i jego adres więc co dopiero wy macie wiedzieć. W celu 'nie rozstania się' wymyśliłam akcję, że do każdego mojego obserwatora wyślę maila z nowym adresem bloga więc jeśli chcecie zobaczyć mojego całkiem nowego bloga to piszcie mi swoje adresy e-mail'owe w komentarzu! KONIECZNIE!! Następnym krokiem będzie pewnie całkowita zmiana wyglądu bloga i już nawet wiem, którą blogerkę poproszę o pomoc w tej sprawię także liczę, że się zgodzi. No i krokiem ostatnim będzie systematyczne wypełnianie bloga postami. Myślę, że ten blog - Momos nie do końca mnie satysfakcjonował i nie byłam z niego zadowolona więc myślę, że tak ogromna zmiana mi się przyda i to chyba wszystkim wyjdzie na dobre. A na razie odpoczywam od bloga, postów itd.
Podsumowując widzimy się w październiku z nową pozytywną energią i świeżymi postami tylko koniecznie musicie mi zostawić swoje adresy e-mail w komentarzu :)




Buziaki Momos :**

2015/09/08

DZIEŃ GEODETY 2015


  No i już powoli zaczynamy wkręcać się w rok szkolny czyli nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Ja już kilka sprawdzianów miałam ale na szczęście nie na ocenę, bo to były sprawdzające naszą wiedzę. No ale w roku szkolnym od czasu do czasu też trzeba się oderwać od szarej, szkolnej rzeczywistości i zrobić coś co nie jest związane z nauką. Ja też postanowiłam się w pewnym sensie rozerwać i pojechałam z tatą na dzień geodety. Z racji iż mój tata jest geodetą mogłam wziąć udział w takim wydarzeniu. Z nami pojechała również moja mama i siostra. Na razie wygląda to drętwo "o pojechała z rodziną na zjazd dotyczący nudnej pracy rodzica...". Otóż nie! Tak nie było. Ja bawiłam się całkiem nieźle a zaraz opiszę Wam jak to wszystko wyglądało :) Ogólnie na wstępie powiem, że wszystko odbywało się w Krakowie na różnych uczelniach więc mogłam również zobaczyć gdzie mój tata zdawał maturę. Zasiadłam też na sali wykładowej i były dwa dosyć ciekawe wykłady na temat geodezji i skąd się to wzięło i w ogóle. Dla jasności jeśli ktoś nie wie kto to jest geodeta i czym się on zajmuję to Wam to wytłumaczę w najbanalniejszy sposób. 
Jeśli idziecie chodnikiem i widzicie pana może panią jednego lub dwóch to stoją oni przy takim "stojaku" (sprzęcie do pomiarów) to właśnie dostrzegacie geodetę. Zajmuję on się tworzeniem map do celów projektowych (np. Jak na mapie wygląda wyciąg narciarski itd.). Ogólnie rzecz biorąc geodeta zajmuję się pomiarami I WIĘCEJ PRZECZYTASZ TU!!
Tak więc przechodząc już do tematu trochę Wam opowiem jak wyglądał cały dzień od 8:00-24:00... Z góry uprzedzam iż zdjęcia wykonywane były telefonem, bo nie zabrałam ze sobą aparatu więc ich jakość nie będzie fantastyczna ale starałam się robić tak, żeby było widać co znajduję się na danym zdjęciu :)


1. Rano wstaliśmy ok. 7:00 zebraliśmy się i koło godz. 8:00-8:30 przyjechał po nas bus z kolegami i koleżankami (geodetami) z pracy taty i tym sposobem ok. 10:00 byliśmy w Krakowie. Potem poszliśmy się zarejestrować w Budynku Jubileuszowym UR – I p. [al. Mickiewicza 24/28] gdzie dostaliśmy koszulki (zdjęcia niżej).

Granatowe koszulki z muszką i czapką z napisami
"Dzień geodety 2015", "Vivat geodezja"


2. Potem w tym samym budynku mieliśmy wykłady, ślubowanie i wręczenie indeksów. W nich zapisywane były nasze zaliczenia ale o tym później.



3. No i potem trzeba było zdawać przeróżne zaliczenia związane z geodezją np. dronologia czyli po prostu chodziło się w dane miejsce i słuchało się kilku słów o danym temacie i dostawało się podpis. W ten sposób zdobywało się zaliczenia. Były też przedmioty takie jak: miernictwo górnicze czy fotogeometria. To wszystko w jakiś tam sposób wiązało się z geodezją. Dron na obrazku bardzo podobny wręcz identyczny do tego co widziałam jednak zdjęcia nie zrobiłam więc wstawiam to.




4. Potem powoli zabieraliśmy się na pójście na obiad ale nie mogliśmy nie przejść przez ten wspaniały park! Przechadzaliśmy się powolnym krokiem oglądając wszystko co było dookoła.




Przechadzaliśmy się alejką popiersi znanych osób - wspaniałe!!
A ostatnie zdjęcie moim ulubionym :D ^^



5. No i oczywiście najważniejsza część wyjazdu czyli obiad :D Poszliśmy na stołówkę "Nawojka". Cały dzień był z góry zaplanowany i opłacony więc w sumie można było zjeść ile się chciało a my po prostu robiliśmy po kolei to co było w planach :) Na obiad tradycyjnie jak gdzieś idziemy wzięłam naleśniki. To była taka trochę niespodzianka, bo każdy był z czymś innym w środku ale były pyszne!!



6. No a już praawie na sam koniec był wykład podsumowujący i wręczenie dyplomów ukończenia jednego dnia studiów SGP (stowarzyszenie geodetów polskich). I chyba organizatorzy chcieli zrobić tak po "amerykańsku" osoby, które zajmowały się wszystkim zrobiły takie czapki z papieru jak to czasami możemy zauważyć w amerykańskich filmach, serialach gdy ktoś kończy studia. Moim zdaniem to super sprawa. Urozmaicenie jeszcze trochę tego dnia :))

Dziękuję pani za użyczenie głowy do pokazania wyglądu czapki :D
A tu mój dyplom :P Brawo ja!! :DD

 7. A już od 17:30 do północy siedzieliśmy w restauracji "Tawo". Na miejscu było baardzo dużo jedzenia i przekąsek. W tle leciała muzyka i kto tańczył to tańczył :D 





8. My wyszliśmy trochę wcześniej, bo o 20:00 ale w domu i tak byliśmy później. Naprawdę dzień geodety nie jest wcale taki nudny jak się może wydawać. 
Każdemu polecam odwiedzić Kraków. To miasto jest jednym z piękniejszych!!! Nawet wieczorem! Poniżej jeszcze kilka zdjęć :D



Tutaj moja modna mama :D Pozdrawiam :D :*




Zdjęcie wykonywane było przez teodolit



Ostatnie zdjęcie było robione koło godziny 23:00 i było całe czarne. Musiałam je trochę rozświetlić i nie mogłam go nie wstawić bo byłam pod wrażeniem jak to "grafiti" jest zrobione. Serio strasznie podobają mi się takie "dzieła" haha :D


A tutaj cały nasz plan dnia:

Program uroczystości:
  godz. 10:00 -11:00 rejestracja uczestników w Budynku Jubileuszowym UR – I p. [al. Mickiewicza 24/28] 
  godz. 11:00 – 12:00 wykład inauguracyjny, ślubowanie, wręczenie indeksów - Budynek-  Jubileuszowy UR
  godz. 12:00 – 16:00 zbieranie zaliczeń i zdawanie egzaminów – UR, AGH, Park Jordana
  godz. 13:00 – 15:00 obiad w stołówce „Nawojka”
 • godz. 16:00 – 17:00 wykład podsumowujący, wręczenie dyplomów ukończenia SGP - Aula AGH, bud. A-0
  godz. 17:00 – 17:30 zdjęcie grupowe, na schodach w A-0 - AGH
  godz. 17:30 – 18:00 kolacja – „Tawo”
  godz. 18:00 – 24:00 zabawa przy muzyce – „Tawo” 


Tak więc kończąc posta chciałam tylko powiedzieć, że zdjęcia nie były robione profesjonalnym sprzętem, bo telefonem :D Starałam się zrobić wszystko żeby były w miarę wyraźne i jasne. Mimo iż wiem, że takie tematy są zwykle nudne to chciałam się z Wami podzielić tym przeżyciem i mam nadzieję, że przeczytaliście posta do końca. Jeśli tak to dziękuję z całego serca i liczę na komentarz :** Kolorystyka bloga jak powiedziałam się zmieniła i przypominam o zmianie adresu bloga już 19.09.2015r. na    www.momos.blogspot.com   i widzimy się już następnym razem :))


UWAGA!! JAK BĘDZIE 30 WYŚWIETLEŃ I 5 WASZYCH KOMENTARZY POD TYM POSTEM W NAJBLIŻSZYM CZASIE POJAWI SIĘ KOLEJNY POST!!!!!!





Uczestniczyliście ostatnio w jakimś wydarzeniu, które sprawiło Wam radość?






Ҩ.Ҩ

2015/09/06

ULUBIEŃCY SIERPNIA!

   I jak zwykle ulubieńcy spóźnieni. Przepraszam Was jeśli czekaliście ale naprawdę ostatnio nie miałam czasu. Nie kupiłam wszystkich zeszytów a wciąż jestem w trakcie robienia zakupów szkolnych. Zadowolona jestem jedynie z tego iż podręczniki i zeszyty ćwiczeń dostaniemy za darmo (jeśli chcecie wiedzieć dlaczego piszcie w komentarzach ale myślę, że wiecie z jakiego powodu). 
Przejdę do tematu. Pod ostatnim postem właśnie z serii "ulubieńcy miesiąca" pojawiła się największa aktywność i chyba najbardziej zaciekawił Was ten post więc pomyślałam czemu by nie napisać ulubieńców sierpnia. Tak więc proszę bardzo proszę państwa o to przedstawiam Wam... Ulubieńców sierpnia :).
Ten post będzie się różnił troszkę od poprzedniego z tej serii, ponieważ tamten był bardziej rozbudowany. Po ubiegłym miesiącu stwierdziłam,  że będą one troszkę mniejsze ale niektóre kategorie wciąż będą się zmieniać. Jeśli nic nie zrozumieliście to zapraszam do przeczytania głównej części tego posta i obejrzenia tego w praktyce (jeśli można tak powiedzieć :D).
P.S. Na końcu posta BARDZO WAŻNE INFORMACJE!! Więc mam nadzieję, że przeczytacie wszystko!!

MUZYKA


Piosenki, które najczęściej słuchałam w sierpniu to:



Polecam posłuchać, bo wszystkie piosenki są genialne!


APLIKACJE


W sierpniu zdecydowanie najczęściej korzystałam z aplikacji "snapchat". Założę się, że wszyscy wiedzą na czym polega ta aplikacja. Na razie nie mam snapa dla bloga ale na swoim prywatnym przesiaduję dość dużo czasu :)


UBRANIA


O jej tutaj mogłabym wymieniać w nieskończoność. Ja jestem taką osobą (i chyba nie jedyną), która mogłaby kupować tylko ubrania i buty. Kocham przechadzać się po sklepach i kupować nowe piękności do mojej szafy. Jednak ubrania lubię też przerabiać. Stare robić na nowe. Coś doszywać, przeszywać, ciąć, zaszywać i tak w kółko.


 Koszulka w stylu "bocho" 

Tak więc ubraniem sierpnia jest moja koszulka. Nie wiem czy dokładnie jest to właśnie w stylu "bocho" ale uważam, że jest taka plażowa trochę. Więc jeśli nie jest to koszulka właśnie w tym stylu to ja sobie zdaje z tego sprawę i nie musicie mi na ten temat pisać kometarzy :) I pewnie niektórzy ją kojarzą z tej akcji, że jak się uzbierało daną liczbę zakrętek po coca-coli można było wygrać daną rzecz. Ja wygrałam koszulkę. Niestety ze względu na to iż trochę się podziurawiła od tamtego czasu musiałam ją przerobić. Ale moim zdaniem wyszło mi to całkiem nieźle. Jest luźna, wygodna i zwiewna czyli taka jakie lubię najbardziej! Ona musiała znaleźć się w ulubieńcach!!









                                                                        Krótkie spodenki  


W sierpniu nosiłam je prawie non stop. Podobają mi się, ponieważ wiem, że w jakimś stopniu zrobiłam je również sama. Obcięłam po prostu dziurawe dresy, podwinęłam trochę do góry, zszyłam i TA DA! Nosiłam je bardzo często, bo wiadomo jak to w lecie jest gorąco więc te wygodne krótkie, spodenki nadały się idealnie!


(niestety zdjęcia nie udało mi się zrobić ale jak w najbliższym czasie zrobię to wstawię więc sprawdzajcie koniecznie!)


JEDZENIE


Haha tutaj mogłabym wymieniać i wymieniać. Uwielbiam jeść chociaż słodycze już powoli staram się ograniczać. Jednak do ulubieńców sierpnia musiały trafić... donaty!! A konkretnie są to donaty z biedronki :) Te donaty są chyba najlepsze z najlepszych! ♥ (Proszę macie nawet cenę :D)





INNE


I ostatnia już kategoria czyli "inne". W tej kategorii znalazł się tonik z firmy "ziaja". Ja mam zapach nagietkowy i pachnie ślicznie! W sierpniu używałam go prawie codziennie chociażby po to aby nawilżyć trochę moją twarz. Nie chciałam używać kremów itd., ponieważ ja nie jestem fanką kremów do twarzy, (w przeciwieństwie do kremu do rąk) bo po kremach skóra jest taka trochę tłusta czego ja nie lubię. Wolę gdy moja twarz jest bardziej nawilżona i świeża więc ten tonik nadał się idealnie i podejrzewam, że będę go używać jeszcze przez baardzo długoo.






Tak więc kończąc już tego posta... zostawiajcie komentarze! Bardzo cieszę się gdy widzę większe ilości komentarzy, bo wiem, że to co zrobiłam się komuś podoba i opłaca się czasami bardziej wysilić :) Już w następnym poście troszkę się zmieni. Tak minimalnie kolorystyka bloga. Po dzisiejszym poście możecie się mniej więcej dowiedzieć jak :) Przepraszam za te ciągłe zmiany ale jestem jeszcze w tej fazie gdzie staram się udoskonalać mojego bloga :) Wyglądu już wiem, że przez najbliższe pół roku pewnie nie będę zmieniać ale... jest jeszcze jedno ale! Ze względu na to iż wiem, że po zmianie adresu bloga może Was sporo ubyć tak więc chciałam Was poinformować już teraz żebyście byli na bieżąco!!! Mam nadzieję, że nie sprawi to kłopotu. Jeśli macie coś przeciwko lub wiecie, że będą występowały jakieś problemy bardzo was proszę o kontakt bardzo mi zależy!!!

OFICJALNIE OD 19.09.2015 ZMIENIAM ADRES MOJEGO BLOGA!!!

Adres bloga zmieni się na      www.momos.blogspot.com      !!! Mam nadzieję, że sporo z 

Was ze mną zostanie i nie będę musiała zaczynać wszystkiego od początku :) Jeśli przeczytałeś\łaś tego posta do końca i wiesz, że ze mną zostaniesz i zapisałaś\łeś sobie już przyszły adres mojego bloga na kartce żeby nie zapomnieć napisz w komentarzu hasło "zapisałam\łem" żebym wiedziała ile z Was zostanie w mojej podróży przez blogowanie od początku do końca! :) UWAGA!! Jeśli nie masz bloga lub konta na google +   zostaw ANONIMOWY komentarz dla pewności :)) Z góry baardzo Wam za wszystko dziękuję, że komentujecie i, że jesteście. Wiem, że większości nie chce się klikać "dodaj komentarz", zapisywać coś po czym go dodawać więc dziękuję bardzo wszystkim za fatygę :))
W jednym poście trochę dużo ale jeśli to czytasz to znaczy, że przeczytałaś\łeś wszystko za co jestem ci wdzięczna i widzimy się w kolejnych postach :**


A wy macie swoich ulubieńców?


♥.♥





2015/09/03

#1 MIX INSPIRACJI

   Tak więc oficjalnie mamy nowy rok szkolny. Nie będę Wam pisać o przeżyciach związanych z tym wydarzeniem, ponieważ to chyba wszędzie jest podobnie a mój stres sięgał zenitu. Ogólnie dało się wytrzymać. Po rozpoczęciu poszliśmy na pizze żeby się rozluźnić. Oczywiście wczoraj i dziś pierwsze lekcje typu chemia, fizyka itd. Co mi się najbardziej podoba w lekcjach na samym początku jest to iż nie ma od razu nauki tylko są sprawy takie ogólne typu wymagania edukacyjne (oczywiście są baardzo nudne ale nie narzekam, bo nie trzeba się od razu uczyć :D). Ostatni czas wakacji nie był jednym z najweselszych. Miałam wiele zmartwień... nie, nie związanych z nowym rokiem szkolnym. Też nie będę Wam o tym pisać, ponieważ jest to raczej sprawa prywatna i nie będę tu pisać czegoś na ten temat. Jedynie napiszę Wam to, że napisanie posta właśnie z serii "back to school" to graniczyło z cudem. Nie miałam na nic ochoty i wszystko mnie drażniło, męczyło. Ale przecież kogo to obchodzi :).

Przechodząc do tematu to dzisiejszy post rozpoczyna nową serię na moim blogu czyli "mix inspiracji". Wszystkie źródła do zdjęć będą podane na samym dole. Mam nadzieję, że ta seria Wam się spodoba a opinię na ten temat możecie zostawić w komentarzu :)




   
                                                 




                                                   Momos :*
            
    
Chcecie więcej tego typu postów?





^.^

~ Każdy komentarz to dodatkowa motywacja :*
♥ ~ Zawsze wchodzę w blogi każdego z komentujących ;)

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwację. Spróbuję się odwdzięczyć :)


Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane!!