2015/09/08

DZIEŃ GEODETY 2015


  No i już powoli zaczynamy wkręcać się w rok szkolny czyli nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Ja już kilka sprawdzianów miałam ale na szczęście nie na ocenę, bo to były sprawdzające naszą wiedzę. No ale w roku szkolnym od czasu do czasu też trzeba się oderwać od szarej, szkolnej rzeczywistości i zrobić coś co nie jest związane z nauką. Ja też postanowiłam się w pewnym sensie rozerwać i pojechałam z tatą na dzień geodety. Z racji iż mój tata jest geodetą mogłam wziąć udział w takim wydarzeniu. Z nami pojechała również moja mama i siostra. Na razie wygląda to drętwo "o pojechała z rodziną na zjazd dotyczący nudnej pracy rodzica...". Otóż nie! Tak nie było. Ja bawiłam się całkiem nieźle a zaraz opiszę Wam jak to wszystko wyglądało :) Ogólnie na wstępie powiem, że wszystko odbywało się w Krakowie na różnych uczelniach więc mogłam również zobaczyć gdzie mój tata zdawał maturę. Zasiadłam też na sali wykładowej i były dwa dosyć ciekawe wykłady na temat geodezji i skąd się to wzięło i w ogóle. Dla jasności jeśli ktoś nie wie kto to jest geodeta i czym się on zajmuję to Wam to wytłumaczę w najbanalniejszy sposób. 
Jeśli idziecie chodnikiem i widzicie pana może panią jednego lub dwóch to stoją oni przy takim "stojaku" (sprzęcie do pomiarów) to właśnie dostrzegacie geodetę. Zajmuję on się tworzeniem map do celów projektowych (np. Jak na mapie wygląda wyciąg narciarski itd.). Ogólnie rzecz biorąc geodeta zajmuję się pomiarami I WIĘCEJ PRZECZYTASZ TU!!
Tak więc przechodząc już do tematu trochę Wam opowiem jak wyglądał cały dzień od 8:00-24:00... Z góry uprzedzam iż zdjęcia wykonywane były telefonem, bo nie zabrałam ze sobą aparatu więc ich jakość nie będzie fantastyczna ale starałam się robić tak, żeby było widać co znajduję się na danym zdjęciu :)


1. Rano wstaliśmy ok. 7:00 zebraliśmy się i koło godz. 8:00-8:30 przyjechał po nas bus z kolegami i koleżankami (geodetami) z pracy taty i tym sposobem ok. 10:00 byliśmy w Krakowie. Potem poszliśmy się zarejestrować w Budynku Jubileuszowym UR – I p. [al. Mickiewicza 24/28] gdzie dostaliśmy koszulki (zdjęcia niżej).

Granatowe koszulki z muszką i czapką z napisami
"Dzień geodety 2015", "Vivat geodezja"


2. Potem w tym samym budynku mieliśmy wykłady, ślubowanie i wręczenie indeksów. W nich zapisywane były nasze zaliczenia ale o tym później.



3. No i potem trzeba było zdawać przeróżne zaliczenia związane z geodezją np. dronologia czyli po prostu chodziło się w dane miejsce i słuchało się kilku słów o danym temacie i dostawało się podpis. W ten sposób zdobywało się zaliczenia. Były też przedmioty takie jak: miernictwo górnicze czy fotogeometria. To wszystko w jakiś tam sposób wiązało się z geodezją. Dron na obrazku bardzo podobny wręcz identyczny do tego co widziałam jednak zdjęcia nie zrobiłam więc wstawiam to.




4. Potem powoli zabieraliśmy się na pójście na obiad ale nie mogliśmy nie przejść przez ten wspaniały park! Przechadzaliśmy się powolnym krokiem oglądając wszystko co było dookoła.




Przechadzaliśmy się alejką popiersi znanych osób - wspaniałe!!
A ostatnie zdjęcie moim ulubionym :D ^^



5. No i oczywiście najważniejsza część wyjazdu czyli obiad :D Poszliśmy na stołówkę "Nawojka". Cały dzień był z góry zaplanowany i opłacony więc w sumie można było zjeść ile się chciało a my po prostu robiliśmy po kolei to co było w planach :) Na obiad tradycyjnie jak gdzieś idziemy wzięłam naleśniki. To była taka trochę niespodzianka, bo każdy był z czymś innym w środku ale były pyszne!!



6. No a już praawie na sam koniec był wykład podsumowujący i wręczenie dyplomów ukończenia jednego dnia studiów SGP (stowarzyszenie geodetów polskich). I chyba organizatorzy chcieli zrobić tak po "amerykańsku" osoby, które zajmowały się wszystkim zrobiły takie czapki z papieru jak to czasami możemy zauważyć w amerykańskich filmach, serialach gdy ktoś kończy studia. Moim zdaniem to super sprawa. Urozmaicenie jeszcze trochę tego dnia :))

Dziękuję pani za użyczenie głowy do pokazania wyglądu czapki :D
A tu mój dyplom :P Brawo ja!! :DD

 7. A już od 17:30 do północy siedzieliśmy w restauracji "Tawo". Na miejscu było baardzo dużo jedzenia i przekąsek. W tle leciała muzyka i kto tańczył to tańczył :D 





8. My wyszliśmy trochę wcześniej, bo o 20:00 ale w domu i tak byliśmy później. Naprawdę dzień geodety nie jest wcale taki nudny jak się może wydawać. 
Każdemu polecam odwiedzić Kraków. To miasto jest jednym z piękniejszych!!! Nawet wieczorem! Poniżej jeszcze kilka zdjęć :D



Tutaj moja modna mama :D Pozdrawiam :D :*




Zdjęcie wykonywane było przez teodolit



Ostatnie zdjęcie było robione koło godziny 23:00 i było całe czarne. Musiałam je trochę rozświetlić i nie mogłam go nie wstawić bo byłam pod wrażeniem jak to "grafiti" jest zrobione. Serio strasznie podobają mi się takie "dzieła" haha :D


A tutaj cały nasz plan dnia:

Program uroczystości:
  godz. 10:00 -11:00 rejestracja uczestników w Budynku Jubileuszowym UR – I p. [al. Mickiewicza 24/28] 
  godz. 11:00 – 12:00 wykład inauguracyjny, ślubowanie, wręczenie indeksów - Budynek-  Jubileuszowy UR
  godz. 12:00 – 16:00 zbieranie zaliczeń i zdawanie egzaminów – UR, AGH, Park Jordana
  godz. 13:00 – 15:00 obiad w stołówce „Nawojka”
 • godz. 16:00 – 17:00 wykład podsumowujący, wręczenie dyplomów ukończenia SGP - Aula AGH, bud. A-0
  godz. 17:00 – 17:30 zdjęcie grupowe, na schodach w A-0 - AGH
  godz. 17:30 – 18:00 kolacja – „Tawo”
  godz. 18:00 – 24:00 zabawa przy muzyce – „Tawo” 


Tak więc kończąc posta chciałam tylko powiedzieć, że zdjęcia nie były robione profesjonalnym sprzętem, bo telefonem :D Starałam się zrobić wszystko żeby były w miarę wyraźne i jasne. Mimo iż wiem, że takie tematy są zwykle nudne to chciałam się z Wami podzielić tym przeżyciem i mam nadzieję, że przeczytaliście posta do końca. Jeśli tak to dziękuję z całego serca i liczę na komentarz :** Kolorystyka bloga jak powiedziałam się zmieniła i przypominam o zmianie adresu bloga już 19.09.2015r. na    www.momos.blogspot.com   i widzimy się już następnym razem :))


UWAGA!! JAK BĘDZIE 30 WYŚWIETLEŃ I 5 WASZYCH KOMENTARZY POD TYM POSTEM W NAJBLIŻSZYM CZASIE POJAWI SIĘ KOLEJNY POST!!!!!!





Uczestniczyliście ostatnio w jakimś wydarzeniu, które sprawiło Wam radość?






Ҩ.Ҩ

5 komentarzy:

  1. ciekawie to opisałaś :) też myślałam iść na AGH, ale jednak zostaje u mnie w Kielcach na UJK :)
    Pozdrawiam!

    twoimioczami.blogspot.com - nowy post jesienny, ZAPRASZAM :)
    kliknij - dzięki z góry! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super blog!:) Podobają mi się bardzo zdjęcia, które zrobiła. Trzymaj tak dalej! :*

    Ja dopiero zaczynam blogować, ale jak byś miała chwilkę to zajrzyj na mojego bloga :*
    dryqueen.blogspot.com
    :*

    OdpowiedzUsuń

~ Każdy komentarz to dodatkowa motywacja :*
♥ ~ Zawsze wchodzę w blogi każdego z komentujących ;)

Dziękuję z całego serca za każdy komentarz i obserwację. Spróbuję się odwdzięczyć :)


Spam i obraźliwe komentarze będą usuwane!!